Spała, Fryszerka, Niebowo 100% weekendowo – II etap wyjazdu.

Ślady po krwawych ugryzieniach, dreszcz emocji i brawurowa ucieczka przed groźnym gospodarzem, to skrót pierwszej doby naszego wyjazdu. Kto nie czytał I części proszę się doinformować o tu! Spakowani z ulgą na sercu mkniemy asfaltem do Spały, okazało się, że zapas czasowy mamy całkiem przyzwoity i starczy go na dwie rundki po mieście autkiem zupełnie rekreacyjnie … More Spała, Fryszerka, Niebowo 100% weekendowo – II etap wyjazdu.

Traper i jego gwiazdy pokonane przez objazdy – etap I wyjazdu.

Pierwszy wyjazd z nocowaniem po za domem za nami! Okazało się, że: Traper świetnie odnajduje się w nowych miejscach, można go spokojnie zostawiać samego w nowym przybytku; jazda samochodem bez rzyganka jest możliwa – na razie z aviomarinem; regeneracja po całym dniu spaceru, jazdy, deszczu, biegania następuje u psa w ciągu 5 min ; do knajpek można spokojnie … More Traper i jego gwiazdy pokonane przez objazdy – etap I wyjazdu.

Traper i spóła, czyli jakoś poszło!

Trzech psich kumpli, mamy sukces!(klik) Poszło, nasz pies agresor ma znajomych, z którymi może pohasać, ścigać się, pojeść trawę i obszczekać wspólnego wroga. Okupione to wszystko było stresem, wizją odgryzionych uszu, kłach w tyłkach przeciwnika, walką i kałużami krwi. Ku uciesze wszystkich żadna z wizji się nie sprawdziła, pozostało nam jedynie wybałuszyć oczy ze zdziwienia … More Traper i spóła, czyli jakoś poszło!

Do trzech razy sztuka!

27.06. Wygrać się nie udało, ale będziemy próbować w kolejnej edycji! Powalczymy o karmę dla kumpla ze schroniska – KENTA! Udało się! Po dwóch, nieudanych próbach zakwalifikowania się do konkursu wreszcie uroda Trapera została doceniona 😉 Walczymy w czerwcowej edycji konkursu Dog Photo Of the Month, organizowanego przez Pet Supplies! Codziennie poznajemy T, uczymy się o nim … More Do trzech razy sztuka!

Była niezła, ale wata z niej wylezła

Jak wszyscy szanowani właściciele psów my też obchodziliśmy Dzień Psiecka, fakt, że z małym opóźnieniem ale obchodzone było! Obsuwa wyniknęła, gdyż paczka z prezentem dla T przyszła dopiero wczoraj, w paczce wyczekiwana Niezła Nózia od PetArty. Rozcinamy taśmę, drzemy pudełko, jest Nózia, mięciutka, miła w dotyku, fajnie wygląda T dostaje w zęby zadowolony, rozochocony porywa … More Była niezła, ale wata z niej wylezła

Czasem słońce, czasem deszcz, czyli nikt nie jest idealny

i nasz pies również! Przygarniając psa (nie szczeniaka) trzeba się liczyć z faktem, że “on już jakiś jest”, ma wyrobione pewne nawyki, posiada lęki, coś potrafi, czegoś nie umie, nie lubi, bądź wręcz odwrotnie. Ma lęk separacyjny, chorobę lokomocyjną, dom traktuje jak toaletę, świetnie wykonuje komendy, lubi się bawić, przynosi gazetę i można tak wymieniać … More Czasem słońce, czasem deszcz, czyli nikt nie jest idealny

Łzy, dramat i radość nie z tej ziemi.

Rano, sobota, 16 stycznia 2016, zima w pełni, dzień zaplanowanej wizyty w schronisku. Plan był taki: jemy śniadanie i jedziemy do Łagiewnik trochę się zmęczyć, pobrodzić w śniegu, cyknąć kilka pocztówkowych widoczków, składało się świetnie bo schronisko czynne od 10 więc nie ma co jechać bladym świtem. Godzina wczesna, miejsc zatem na parkingu nie brakuje, … More Łzy, dramat i radość nie z tej ziemi.

Wyjść w burzę?! Nigdy!

Ubolewałam strasznie, marudziłam przeokropnie, że wszędzie pada, wszędzie burze a  u nas nie!  No to się doczekałam spektakularny grad, pioruny, błyski, grzmoty, lokalizator burz w internetach pokazuje I stopień zagrożenia. Co 5 minut odświeżam stronę czekając, aż odległość tego zjawiska od “mojej pozycji” będzie na bezpiecznych, co najmniej 15 km! Traper rozpłaszczony na kanapie ani … More Wyjść w burzę?! Nigdy!

One ćwiczą z nim w domu… (szeptem)

No ćwiczą, ćwiczą a jakże, jest bestia to trzeba okiełznać! Sobotnie szkolenie okazało się sukcesem, siad, waruj, stój zostań, równaj, wszystko bez zarzutów, odważyłyśmy się więc na puszczanie smyczy przy każdej komendzie i o dziwo, jakoś poszło! Dowodem, że nie był to sen a najprawdziwsza jawa były słowa Henia (jeden z dwóch trenerów – ten … More One ćwiczą z nim w domu… (szeptem)

Boże ciało się udało!

Miał być 4 dniowy wyjazd do szałasu w totalną dzicz… ale drewniane chaty w rozsądnej odległości w większości ceną odstraszają, potencjalnych gości! A kiedy już ceną nie powalają i okolica piękna do zwiedzania zachęca to psów nie przyjmują bo rodzice z dziećmi się buntują! …czyli wyszło jak zawsze. Nie poddajemy się jednak i planujemy atrakcje na … More Boże ciało się udało!